Fin de l’année, czyli Moje Narodzenie

0
348
views

Choinka musiała być do sufitu, świeża, gęsta i symetryczna. Duże bombki na dole, małe na górze, cukierki, gwiazdki,
szpic, lampki i gotowe. Kiedy byłam dzieckiem, skreślałam w kalendarzu dni od początku roku szkolnego do bożonarodzeniowych ferii. Nie z powodu religijności, a z niechęci do szkoły. Nie pamiętam już, którego grudnia zaczynała się laba, ale na pewno dzień albo dwa przed Wigilią. Wreszcie można było dłużej pospać i nie odrabiać codziennie lekcji…